Pozwolę sobie wstawić na blog parę zdjęć z naszej obecności na weselu Gosi i Henia. Ekipa pracowała a my wyjątkowo bawiliśmy się na weselu, niestety takich wariantów jak ten jest bardzo niewiele. Po odbiorze aparatu od Justyny , zanim umarł akumulator pstryknąłem klika fotek:
pierwsze zdjęcie obowiązkowo mojej żony- zawsze twierdzi że robię jej same zdjęcia przy domowych robotach, niewyspaną ... postanowiłem się poprawić i chyba nie jest tak źle...
Alex i Niko obecność swoją na weselu podkreślali czasem przez okno
Niko z Alexem wytarzali się na trawniku, zjedli tonę słodyczy, pobrykali...
a oto Gosia i Henio- sprawcy zamieszania
a i nam okazja się trafiła żeby ktoś zrobił zdjęcie
nasze kolorowe wariaty :-)






